Sunday, 5 August 2012

Włoski wieczór/ Italian evening

Z Domenico przez nasze wyjazdy nie widzieliśmy się wieki. Trzeba to było nadrobić przed jego wylotem do Meksyku, więc musieliśmy znaleźć lukę w nader aktywnym ostatnio harmonogramie zajęć. Jak na typowy włoski letni wieczór nie mogło zabraknąć gelato i spritza. Od spritza jesteśmy zresztą troszkę uzależnieni, bo kilka razy kupiliśmy już butelkę Aperolu, aby móc w domu zmieszać tego orzeźwiającego i lekkiego drinka.


Odkryliśmy nową dobrą lodziarnię Gocce di latte na Bornie, tak nas zachęciło fajne wnętrze i pani w smurfowej czapce (w wersji fioletowej), że aż się cofnęliśmy. A na spritza do baru włoskiego o tej samej nazwie (dla zainteresowanych: na carrer Ample), gdzie chwalą się, że ich jest najlepszy w Barcelonie. Pewnie do momentu, gdybyśmy my zdecydowali się otworzyć nasz własny bar :)


Due to our travels, we haven’t seen Domenico for ages. And since he is going tomorrow to Mexico to assist his own wedding, we had to find some time in our busy schedule to meet with him. We had unplanned typical Italian evening- perfect for a warm summer- with gelato and spritz. Spritz is our small addiction, we have already bought few time Aperol so that we can mix this light and refreshing drink at home.


We discovered a new, really nice place with ice cream on Born, Gocce di latte. It was so tempting that we actually turned back to buy ice cream from a lady in smurf’s cap (purple version). Then we continued to have a spritz in an Italian bar that proudly announces there is the best one in Barcelona (for those interested in checking if it is true: look for it on Carrer Ample).

No comments:

Post a Comment

Sunday, 5 August 2012

Włoski wieczór/ Italian evening

Z Domenico przez nasze wyjazdy nie widzieliśmy się wieki. Trzeba to było nadrobić przed jego wylotem do Meksyku, więc musieliśmy znaleźć lukę w nader aktywnym ostatnio harmonogramie zajęć. Jak na typowy włoski letni wieczór nie mogło zabraknąć gelato i spritza. Od spritza jesteśmy zresztą troszkę uzależnieni, bo kilka razy kupiliśmy już butelkę Aperolu, aby móc w domu zmieszać tego orzeźwiającego i lekkiego drinka.


Odkryliśmy nową dobrą lodziarnię Gocce di latte na Bornie, tak nas zachęciło fajne wnętrze i pani w smurfowej czapce (w wersji fioletowej), że aż się cofnęliśmy. A na spritza do baru włoskiego o tej samej nazwie (dla zainteresowanych: na carrer Ample), gdzie chwalą się, że ich jest najlepszy w Barcelonie. Pewnie do momentu, gdybyśmy my zdecydowali się otworzyć nasz własny bar :)


Due to our travels, we haven’t seen Domenico for ages. And since he is going tomorrow to Mexico to assist his own wedding, we had to find some time in our busy schedule to meet with him. We had unplanned typical Italian evening- perfect for a warm summer- with gelato and spritz. Spritz is our small addiction, we have already bought few time Aperol so that we can mix this light and refreshing drink at home.


We discovered a new, really nice place with ice cream on Born, Gocce di latte. It was so tempting that we actually turned back to buy ice cream from a lady in smurf’s cap (purple version). Then we continued to have a spritz in an Italian bar that proudly announces there is the best one in Barcelona (for those interested in checking if it is true: look for it on Carrer Ample).

No comments:

Post a Comment

Bądź na bieżąco/ Follow by Email