Thursday, 29 September 2011

Parada gigantów i wielkogłowych/ Parade of giagants and big-heads

Giganty. Parada. Wielkie głowy z papieru mache (może wykonane w tym sklepie). Bębny. Połączenie wszystich tych elementów. O tym będzie dzisiejszy post, dokumentujący jedną z niezliczonych atrakcji obchodów La Merce. Tym razem tradycyjna odsłona święta Barcelony, parady gigantes y cabezudos (po katalońsku gegants i capgrossos) to stały element obchodów świąt ludowych w Hiszpanii.


W sobotę z rana miałam plan wybrać się na bal gigantów, ale niestety z powodu deszczu (chyba Eulalia płakała, w końcu deszcz to norma podczas Merce) musiałam plany przełożyć. Na szczęście wieczorem przestało padać, więc poszłam na paradę gigantów. Trochę się spóźniłam, niektóre olbrzymy już mnie ominęły, ale na Merce pokazują się chyba wszystkie barcelońskie giganty, więc parada trwa długo. Przejściu pary gigantów towarzyszyły dźwięki bębnów. Bębniarze i bębniarki dźwigają ciężkie instrumenty, pot im się leje z czoła, ale dzielnie bębnia. Dźwięki kilkunastu bębnów, połączone z fletami czy innymi fujarkami tworzą niesamowity klimat. Nie tylko giganty potakują w rytm głośnej muzyki, ale i my widzowie uczestniczymy w tym pochodzie podrygując sobie, bo od pulsującej w uszach muzyki nie da się uciec, trzeba dać się jej ponieść.


Giganty (które osiągają wysokość 3-4 metrów) poruszają się dostojnie, niesione przez „geganters” (w wolnym przekładzie nosicieli gigantów). Można zobaczyć sportowe obuwie, ktore nijak ma się do dostojnego stroju gigantów, oraz otwór umożliwiający oddychanie. Geganter nie ma łatwego zadania, szczególnie gdy gigant ma zatańczyć. Czasami chwieje się na boki, zwalnia tempo, ale ludzie okrzykami motywują. Czasami gigant przystanie, spod spódnicy wyłoni sie gegenters, by za chwilę jego zmiennik zniknął pod szatami, biorąc na swoje barki odpowiedzialność.


Figury gigantów nawiazują do tradycji i przedstawiają miejskie archetypy, jak wieśniak, bogaty mieszczanin, albo ważne postacie historyczne.
Cabezudos (cabeza to głowa) to mniejsze figury, wielkości czlowieka, który na ramionach ma założoną wielką głowę z papieru mache.
Po raz kolejny zachęcam, żeby zaplanować swój przyjazd do Hiszpanii w czasie, kiedy organizowana jest jakaś lokalna fiesta. A organizowane są one we wszystkich porach roku, we wszystkich regionach, tak więc nie ma wymówek. Dla mnie bowiem oprócz zwiedzania zabytków, ważne jest poznanie lokalnych kolorytów.


Giants. Parade. Big heads made of paper mache (perhaps fabricated in this shop). Drums. The combination of all those elements is in fact what you find in this post. I documented it on Saturday, during one of the countless events during La Merce celebrations (this one was strictly a traditional one). Parades of gigantes y cabezudos (in Catalan gegents i capgrossos) is an important part od traditional festivals in Spain.

I was supposed to go and see a bal of gigantes on Saturday morning but unfortunatelly it stardet to rain, so I had to cancel it. It seems that Eulalia cried to confirm the rain tradition durinf La Merce. As the weather get better in the evening, I went tp the parade, as after the post about El Ingenio I was looking for an opportunity to write about giants. I arrived a bit late, cause surprisingly the parade started earlier than planned, so few giants had alreaddy dissapeared, but on the ocassion of Merce celebrations all the giants of Barcelona are presented to the people so the parade took a long time. Couples of giants passed gracefully, bowing or spinning ocasionally, their pass was accompanied by the vibrating sound of drums. Male and female drummers were carrying their heavy instruments, sweat pouring from their foreheads, but wouldn’t stop playing. A magnetizing sound of dozens of drums and flutes creates an amazing atmosphere. Not only the giants dance to the rhythm of loud music, but also those who came only to watch. As you can’t escape this pulsating music, you just have to get with the flow :)


Giants (that can reach a height of 3-4 meters) move slowly but with dignity, carried by "geganters" (giants’ carrier). If you look carefully, you can spot modern sneakers that don’t really match the dress, and a hole that allows to breathe. To be a geganter is not an easy task, especially when the giant has to dance. Sometimes a giant looses the balance or slows down. Sometimes has to stop, and you can see a tired and sweaty geganter appearing from under giant’s dress, and letting his substitute take the weight on his shoulder.


Figures of the giants represents urban archetypes, like a peasant, a wealthy bourgeois, or important historical figures.

Cabezudos (cabeza means a head) is a smaller figure, the size of a man, which carries on his/her shoulder a giant carton-pierre head.
Once again, I encourage you to plan your visit in Spain when there is some local fiesta. As they are organized throughout the year, in all the regions, it is easy to take it into consideration when choosing a date. Personally I believe that visiting a touristic places is not enough when you can’t get to know some local aspects.


4 comments:

Ajka said...

Ale fajne :)

Agnieszka said...

Ja też lubię :) pokonałam zmęczenie po 3 godzinnym sprzątaniu, żeby móc zdobyć dokumentację zdjęciową do posta :)

BB- Italia said...

W Weronie podobne pokazy odbywają się w czasie karnawału pod nazwą "Wielka parada wozów karnawałowych". Gigantyczne postacie robione są z makulatury. Czy papier marche, który wymieniasz w poście,robiony jest z materiałów makulaturowych? Bożena

Agnieszka said...

Szczerze mówiąc nie jestem pewna, ale tu się propaguje bardzo recyckling, więc jest duże prawdopodobieństwo, że z makulatury są wykonane.

Post a Comment

Thursday, 29 September 2011

Parada gigantów i wielkogłowych/ Parade of giagants and big-heads

Giganty. Parada. Wielkie głowy z papieru mache (może wykonane w tym sklepie). Bębny. Połączenie wszystich tych elementów. O tym będzie dzisiejszy post, dokumentujący jedną z niezliczonych atrakcji obchodów La Merce. Tym razem tradycyjna odsłona święta Barcelony, parady gigantes y cabezudos (po katalońsku gegants i capgrossos) to stały element obchodów świąt ludowych w Hiszpanii.


W sobotę z rana miałam plan wybrać się na bal gigantów, ale niestety z powodu deszczu (chyba Eulalia płakała, w końcu deszcz to norma podczas Merce) musiałam plany przełożyć. Na szczęście wieczorem przestało padać, więc poszłam na paradę gigantów. Trochę się spóźniłam, niektóre olbrzymy już mnie ominęły, ale na Merce pokazują się chyba wszystkie barcelońskie giganty, więc parada trwa długo. Przejściu pary gigantów towarzyszyły dźwięki bębnów. Bębniarze i bębniarki dźwigają ciężkie instrumenty, pot im się leje z czoła, ale dzielnie bębnia. Dźwięki kilkunastu bębnów, połączone z fletami czy innymi fujarkami tworzą niesamowity klimat. Nie tylko giganty potakują w rytm głośnej muzyki, ale i my widzowie uczestniczymy w tym pochodzie podrygując sobie, bo od pulsującej w uszach muzyki nie da się uciec, trzeba dać się jej ponieść.


Giganty (które osiągają wysokość 3-4 metrów) poruszają się dostojnie, niesione przez „geganters” (w wolnym przekładzie nosicieli gigantów). Można zobaczyć sportowe obuwie, ktore nijak ma się do dostojnego stroju gigantów, oraz otwór umożliwiający oddychanie. Geganter nie ma łatwego zadania, szczególnie gdy gigant ma zatańczyć. Czasami chwieje się na boki, zwalnia tempo, ale ludzie okrzykami motywują. Czasami gigant przystanie, spod spódnicy wyłoni sie gegenters, by za chwilę jego zmiennik zniknął pod szatami, biorąc na swoje barki odpowiedzialność.


Figury gigantów nawiazują do tradycji i przedstawiają miejskie archetypy, jak wieśniak, bogaty mieszczanin, albo ważne postacie historyczne.
Cabezudos (cabeza to głowa) to mniejsze figury, wielkości czlowieka, który na ramionach ma założoną wielką głowę z papieru mache.
Po raz kolejny zachęcam, żeby zaplanować swój przyjazd do Hiszpanii w czasie, kiedy organizowana jest jakaś lokalna fiesta. A organizowane są one we wszystkich porach roku, we wszystkich regionach, tak więc nie ma wymówek. Dla mnie bowiem oprócz zwiedzania zabytków, ważne jest poznanie lokalnych kolorytów.


Giants. Parade. Big heads made of paper mache (perhaps fabricated in this shop). Drums. The combination of all those elements is in fact what you find in this post. I documented it on Saturday, during one of the countless events during La Merce celebrations (this one was strictly a traditional one). Parades of gigantes y cabezudos (in Catalan gegents i capgrossos) is an important part od traditional festivals in Spain.

I was supposed to go and see a bal of gigantes on Saturday morning but unfortunatelly it stardet to rain, so I had to cancel it. It seems that Eulalia cried to confirm the rain tradition durinf La Merce. As the weather get better in the evening, I went tp the parade, as after the post about El Ingenio I was looking for an opportunity to write about giants. I arrived a bit late, cause surprisingly the parade started earlier than planned, so few giants had alreaddy dissapeared, but on the ocassion of Merce celebrations all the giants of Barcelona are presented to the people so the parade took a long time. Couples of giants passed gracefully, bowing or spinning ocasionally, their pass was accompanied by the vibrating sound of drums. Male and female drummers were carrying their heavy instruments, sweat pouring from their foreheads, but wouldn’t stop playing. A magnetizing sound of dozens of drums and flutes creates an amazing atmosphere. Not only the giants dance to the rhythm of loud music, but also those who came only to watch. As you can’t escape this pulsating music, you just have to get with the flow :)


Giants (that can reach a height of 3-4 meters) move slowly but with dignity, carried by "geganters" (giants’ carrier). If you look carefully, you can spot modern sneakers that don’t really match the dress, and a hole that allows to breathe. To be a geganter is not an easy task, especially when the giant has to dance. Sometimes a giant looses the balance or slows down. Sometimes has to stop, and you can see a tired and sweaty geganter appearing from under giant’s dress, and letting his substitute take the weight on his shoulder.


Figures of the giants represents urban archetypes, like a peasant, a wealthy bourgeois, or important historical figures.

Cabezudos (cabeza means a head) is a smaller figure, the size of a man, which carries on his/her shoulder a giant carton-pierre head.
Once again, I encourage you to plan your visit in Spain when there is some local fiesta. As they are organized throughout the year, in all the regions, it is easy to take it into consideration when choosing a date. Personally I believe that visiting a touristic places is not enough when you can’t get to know some local aspects.


4 comments:

Ajka said...

Ale fajne :)

Agnieszka said...

Ja też lubię :) pokonałam zmęczenie po 3 godzinnym sprzątaniu, żeby móc zdobyć dokumentację zdjęciową do posta :)

BB- Italia said...

W Weronie podobne pokazy odbywają się w czasie karnawału pod nazwą "Wielka parada wozów karnawałowych". Gigantyczne postacie robione są z makulatury. Czy papier marche, który wymieniasz w poście,robiony jest z materiałów makulaturowych? Bożena

Agnieszka said...

Szczerze mówiąc nie jestem pewna, ale tu się propaguje bardzo recyckling, więc jest duże prawdopodobieństwo, że z makulatury są wykonane.

Post a Comment

Bądź na bieżąco/ Follow by Email