Saturday, 10 September 2011

Dom kości/ House of Bones

Lubię spacerować po Passeig de Gràcia, na ten spacer zabiorę was przy innej okazji. Dziś zatrzymamy się przy numerze 43. Nie ma wątpliwości, na pierwszy rzut oka rozpoznać można kreatywność Gaudiego. Już sama fasada budynku- falista, mieniąca się różnymi kolorami, balkony przypominające maski albo czaszki, sprawiają niesamowite wrażenie.


Wchodzimy do środka (wiem, cena potrafi być zaporowa, ale raz można zjeść kanapki zamiast kolacji/ lunchu w knajpie) i nic nie przypomina zwykłej kamienicy. Drewniane balustrady i żyrandole zainspirowane motywami roślinnymi, pofalowane sufity, w całym budynku nie ma chyba ani jednej linii prostej. A do tego gra światła, w zależności od pory dnia witraże filtrują światło różnej barwy i natężenia, sprawiają, że przenosimy się do magicznej krainy.


Wnętrze, jak i fasada, mieni się odcieniami zieleni, błękitu, żółci. A to dzięki mozaice z kawałków szkła i ceramiki. Klatka schodowa z kafelkami w różnych odcieniach niebieskiego, balustradą z grubego przezroczystego szkła oraz owalnymi oknami, wygląda jakby wyjęta z jakiejś bajki o podwodnym życiu.


Morska flora i fauna była zresztą jedną z inspiracji Gaudiego przy renowacji tego budynku, kolory fasady to naturalne kolory korala, żyrandol przypomina jakąś skamienielinę, dach rybie łuski. Dach ma podobno przypominać smoka, ale moja wyobraźnia zawiodła mnie i niestety nigdzie tego podobieństwa nie mogłam dostrzec. Przyznam się jednak, że mogłabym godzinami patrzeć na kominy. Zresztą są one tłem mojego bloga.


Barcelończycy nazywają czasami Casa dels ossos, czyli Dom Kości. Balkony mogą kształtem przypominać czaszki, można też dostrzec kolumny wyglądające jak kości.
Mam nadzieję, że podobała wam się wycieczka w bajkowej krainie śladami Gaudiego.


I like to have a walk on Passeig de Gràcia, but that on another occasion. Today,we stop in front of number 43. At first glance, you can recognize that this building is creation of Gaudi’s creativity and architectonical genius. The first time I saw a wavy and shimmering façade with balconies that looks like masks or skulls, I was highly impressed.


Let’s enter inside (I know that the fee is overpriced but I think once you can have a sandwich for dinner / lunch and you won’t regret), and nothing looks like in a normal building. Wooden rails and chandeliers are inspired by floral motifs, undulating ceilings and oval windows, it seems as if there is not a single straight line in the whole casa. And when you add the play of sunlight that varies depending on time and enters with different intensity through colorful stained glass windows, you feel like in a magical world.


Both interior and exterior shine with countless shades of green, yellow and blue thanks to mosaic made of broken glass and ceramic tiles. The staircase with tiles in various shades of blue, a balustrade made of thick transparent glass and oval windows, it all looks like taken from a fairly tale about underwater life.


Marine life was indeed one of Gaudi's inspiration in the renovation of this building, the colors of the facade are natural colors of coral, one of the chandeliers reminds me of fossils, roof seems to be made of fish scales. The roof is supposed to resemble a dragon, but my imagination failed me this time and I don’t see any dragon. But I do admit that I could admire the chimneys and all the details on the roof for hours. As you could notices, those chimneys are the background of my blog.


Barcelonians sometimes called it Casa dels ossos, which means the Bone House. Balconies really have the shape of a skull and you the columns the shape of the skull, you can also spot the columns that look like bones.

I hope you enjoyed this short trip in the fairy-tale land following Gaudi’s steps.

5 comments:

BB- Italia said...

Genialny Gaudi!Cudna wycieczka!Ja też chcę do Barcelony:-(((

Agnieszka said...

Zaproszenie bylo ponawiane wielokrotnie, nie ma wiec wymowki :) niedlugo sie przeprowadzamy do centru, - 10 min spacerem od Sagrada Familia Gaudiego, chyba nie musze namawiac :) Zapraszam ze Slawkiem albo mama moja:)

Werona said...

Kochana, zacznij pisać przewodnik! :) Poważnie nie myślałaś o tym? :)

Agnieszka said...

#Werona, taki jest plan: trafi na mój blog jakis wydawca, zaproponuje ze wyda przewodnik albo jakas ksiazke, ktorej akcja bedzie dzias cie w Barcelonie, ksiazka odniesie sukces, bede oplywac w kase, rzuce prace i bede zwiedzac swiat :)

Anonymous said...

holland casino online poker reign. The "Little Stone" shall bruise and break
in pieces the feet and bottoms of this river, and that it was a fine country for trapping.
Here

Visit my web site: casino spellen
Also see my site :: online casino

Post a Comment

Saturday, 10 September 2011

Dom kości/ House of Bones

Lubię spacerować po Passeig de Gràcia, na ten spacer zabiorę was przy innej okazji. Dziś zatrzymamy się przy numerze 43. Nie ma wątpliwości, na pierwszy rzut oka rozpoznać można kreatywność Gaudiego. Już sama fasada budynku- falista, mieniąca się różnymi kolorami, balkony przypominające maski albo czaszki, sprawiają niesamowite wrażenie.


Wchodzimy do środka (wiem, cena potrafi być zaporowa, ale raz można zjeść kanapki zamiast kolacji/ lunchu w knajpie) i nic nie przypomina zwykłej kamienicy. Drewniane balustrady i żyrandole zainspirowane motywami roślinnymi, pofalowane sufity, w całym budynku nie ma chyba ani jednej linii prostej. A do tego gra światła, w zależności od pory dnia witraże filtrują światło różnej barwy i natężenia, sprawiają, że przenosimy się do magicznej krainy.


Wnętrze, jak i fasada, mieni się odcieniami zieleni, błękitu, żółci. A to dzięki mozaice z kawałków szkła i ceramiki. Klatka schodowa z kafelkami w różnych odcieniach niebieskiego, balustradą z grubego przezroczystego szkła oraz owalnymi oknami, wygląda jakby wyjęta z jakiejś bajki o podwodnym życiu.


Morska flora i fauna była zresztą jedną z inspiracji Gaudiego przy renowacji tego budynku, kolory fasady to naturalne kolory korala, żyrandol przypomina jakąś skamienielinę, dach rybie łuski. Dach ma podobno przypominać smoka, ale moja wyobraźnia zawiodła mnie i niestety nigdzie tego podobieństwa nie mogłam dostrzec. Przyznam się jednak, że mogłabym godzinami patrzeć na kominy. Zresztą są one tłem mojego bloga.


Barcelończycy nazywają czasami Casa dels ossos, czyli Dom Kości. Balkony mogą kształtem przypominać czaszki, można też dostrzec kolumny wyglądające jak kości.
Mam nadzieję, że podobała wam się wycieczka w bajkowej krainie śladami Gaudiego.


I like to have a walk on Passeig de Gràcia, but that on another occasion. Today,we stop in front of number 43. At first glance, you can recognize that this building is creation of Gaudi’s creativity and architectonical genius. The first time I saw a wavy and shimmering façade with balconies that looks like masks or skulls, I was highly impressed.


Let’s enter inside (I know that the fee is overpriced but I think once you can have a sandwich for dinner / lunch and you won’t regret), and nothing looks like in a normal building. Wooden rails and chandeliers are inspired by floral motifs, undulating ceilings and oval windows, it seems as if there is not a single straight line in the whole casa. And when you add the play of sunlight that varies depending on time and enters with different intensity through colorful stained glass windows, you feel like in a magical world.


Both interior and exterior shine with countless shades of green, yellow and blue thanks to mosaic made of broken glass and ceramic tiles. The staircase with tiles in various shades of blue, a balustrade made of thick transparent glass and oval windows, it all looks like taken from a fairly tale about underwater life.


Marine life was indeed one of Gaudi's inspiration in the renovation of this building, the colors of the facade are natural colors of coral, one of the chandeliers reminds me of fossils, roof seems to be made of fish scales. The roof is supposed to resemble a dragon, but my imagination failed me this time and I don’t see any dragon. But I do admit that I could admire the chimneys and all the details on the roof for hours. As you could notices, those chimneys are the background of my blog.


Barcelonians sometimes called it Casa dels ossos, which means the Bone House. Balconies really have the shape of a skull and you the columns the shape of the skull, you can also spot the columns that look like bones.

I hope you enjoyed this short trip in the fairy-tale land following Gaudi’s steps.

5 comments:

BB- Italia said...

Genialny Gaudi!Cudna wycieczka!Ja też chcę do Barcelony:-(((

Agnieszka said...

Zaproszenie bylo ponawiane wielokrotnie, nie ma wiec wymowki :) niedlugo sie przeprowadzamy do centru, - 10 min spacerem od Sagrada Familia Gaudiego, chyba nie musze namawiac :) Zapraszam ze Slawkiem albo mama moja:)

Werona said...

Kochana, zacznij pisać przewodnik! :) Poważnie nie myślałaś o tym? :)

Agnieszka said...

#Werona, taki jest plan: trafi na mój blog jakis wydawca, zaproponuje ze wyda przewodnik albo jakas ksiazke, ktorej akcja bedzie dzias cie w Barcelonie, ksiazka odniesie sukces, bede oplywac w kase, rzuce prace i bede zwiedzac swiat :)

Anonymous said...

holland casino online poker reign. The "Little Stone" shall bruise and break
in pieces the feet and bottoms of this river, and that it was a fine country for trapping.
Here

Visit my web site: casino spellen
Also see my site :: online casino

Post a Comment

Bądź na bieżąco/ Follow by Email