Friday, 22 November 2013

Krótki post o roadtrip/ Short post about a roadtrip


Uwielbiam podróżować samochodem. Można się zatrzymać po drodze w dowolnym miejscu. Można zmienić pod wpływem impulsu plan podróży. Nie chodzi przecież tylko o to,  aby dojechać z punktu A do punktu B. Czasami chodzi o podróż samą w sobie. Lubię obserwować Nuno, jak podekscytowany wybiera piosenki na CD, których słuchamy w drodze. Jeszcze bardziej lubię wspominać pewne podróże i momenty podczas nich przeżyte, które dana piosenka przywołuje. 


Uśmiecham się na wspomnienie objazdowego wyjazdu na Sardynii, po którym stwierdziłam, że fiat500 to autko dla mnie. Polecam wszystkim roadtrip po Portugalii, na jaki zabraliśmy moich rodziców.  Albo odkrywanie urokliwych małych miasteczek na Majorce…


Marzy mi się roadtrip słynną drogą 66 w Stanach. Marzy mi się wynajęcie kamperu i zwiedzeniu w ten sposób Australii czy Nowej Zelandii.

Dziś krótki post, bo w piątek po pracy nie uśmiecha mi się spędzać czasu przed ekranem. Lepiej iść do pubu na pinta, w końcu jestem w Irlandii…




I love to travel by car. You can stop anywhere and  for as long as you want. You can totally change your itinerary if you feel like it. It’s not just driving from A to B, sometimes what counts more is the journey itself. 



I like when Nuno chooses the music for the CD that we listen to too many times during a trip. I like it even more when certain song brings back memories from different trips that we made.  Like the roadtrip in Sardinia where we discovered so many beaches and where I decided that a fiat500 (that we rented) would make a perfect car for me. I would recommend everyone to plan a road trip in Portugal, my parents absolutely loved it. Or discovering small adorable towns on Mallorca… or…


I dream of  riding the famous route 66.  I hope that one day I will hire a camper and travel through Australia or New Zealand.

Today is Friday, and since in Ireland on  a Friday you go to a pub, let’s cut this post short. 

3 comments:

Ania said...

Fiat500, moje marzenie :)
Miłej zabawy dzisiaj i udanego weekendu!

Anonymous said...

ja też się uśmiecham na wspomnienie naszej wspólnej podróży po Portugalii i marzę o kolejnej wspólnej wyprawie...

Agnieszka Kuczyńska said...

Też bym sobie tak pojeździła, ale ja mam stracha koło tyłka a osoby towarzyszące zwykle nie mają prawka wcale.. buuu

Post a Comment

Friday, 22 November 2013

Krótki post o roadtrip/ Short post about a roadtrip


Uwielbiam podróżować samochodem. Można się zatrzymać po drodze w dowolnym miejscu. Można zmienić pod wpływem impulsu plan podróży. Nie chodzi przecież tylko o to,  aby dojechać z punktu A do punktu B. Czasami chodzi o podróż samą w sobie. Lubię obserwować Nuno, jak podekscytowany wybiera piosenki na CD, których słuchamy w drodze. Jeszcze bardziej lubię wspominać pewne podróże i momenty podczas nich przeżyte, które dana piosenka przywołuje. 


Uśmiecham się na wspomnienie objazdowego wyjazdu na Sardynii, po którym stwierdziłam, że fiat500 to autko dla mnie. Polecam wszystkim roadtrip po Portugalii, na jaki zabraliśmy moich rodziców.  Albo odkrywanie urokliwych małych miasteczek na Majorce…


Marzy mi się roadtrip słynną drogą 66 w Stanach. Marzy mi się wynajęcie kamperu i zwiedzeniu w ten sposób Australii czy Nowej Zelandii.

Dziś krótki post, bo w piątek po pracy nie uśmiecha mi się spędzać czasu przed ekranem. Lepiej iść do pubu na pinta, w końcu jestem w Irlandii…




I love to travel by car. You can stop anywhere and  for as long as you want. You can totally change your itinerary if you feel like it. It’s not just driving from A to B, sometimes what counts more is the journey itself. 



I like when Nuno chooses the music for the CD that we listen to too many times during a trip. I like it even more when certain song brings back memories from different trips that we made.  Like the roadtrip in Sardinia where we discovered so many beaches and where I decided that a fiat500 (that we rented) would make a perfect car for me. I would recommend everyone to plan a road trip in Portugal, my parents absolutely loved it. Or discovering small adorable towns on Mallorca… or…


I dream of  riding the famous route 66.  I hope that one day I will hire a camper and travel through Australia or New Zealand.

Today is Friday, and since in Ireland on  a Friday you go to a pub, let’s cut this post short. 

3 comments:

Ania said...

Fiat500, moje marzenie :)
Miłej zabawy dzisiaj i udanego weekendu!

Anonymous said...

ja też się uśmiecham na wspomnienie naszej wspólnej podróży po Portugalii i marzę o kolejnej wspólnej wyprawie...

Agnieszka Kuczyńska said...

Też bym sobie tak pojeździła, ale ja mam stracha koło tyłka a osoby towarzyszące zwykle nie mają prawka wcale.. buuu

Post a Comment

Bądź na bieżąco/ Follow by Email