Monday, 16 April 2012

Spacer po Gracia/ Walking around Gracia

Gracia- plątanina ulic, w których zbyt łatwo się gubię. Gracia- niezliczone bary i restauracje. Gracia- urocze sklepiki, wystawy, które zachęcają, by kupić jakiś mały drobiazg. Gracia-ogródki barowe na placach ( Virreina, Sol, Vila de Gracia). Gracisa- udekorowane ulice i tygodniowa impreza w sierpniu podczas Festas de Gracia. Gracia- dzielnica artystów, hippisów i wszelkich barcelońskich dziwolągów.




Mieszkańcy Gracia mają silne poczucie odrębności, do XIX wieku było to bowiem odrębne miasteczko. Mimo, że wydaje się głęboko katalońska, coraz więcej obcokrajowców decyduje się zamieszkać właśnie w tej części miasta. Znajomych mieszkających na Gracia niezwykle ciężko jest wyciągnąć poza granice dzielnicy, przez Patri dość często ostatnimi czasy mamy okazję spacerować po tej przesympatycznej i modnej dzielnicy i poznawać jej sekrety.

Zapraszam dziś na krótki spacer od Passeig de Gracia, przez serce dzielnicy, aż do Parku Guell.

Passeig de Gracia- jedna z najbardziej (obok Rambli) znana ulica Barcelony, to tutaj znajdują się 2 zaprojektowane przez Gaudiego budynki, La Pedrera i Casa Batlló. Adresem na Psg. De Gracia mogą pochwalić się też butiki najbardziej znanych i ekskluzywnych marek, jak Dior, Chanel, Vuitton… Tutaj mieszkała bogata klasa mieszczańska, dzięki temu możemy spędzić długie chwile na podziwianiu pięknych architektonicznych detali, misternie wykonanych witraży, bogato zdobionych klatek schodowych.


Gracia zapełniona jest mniejszymi i większymi placami. A jak w Hiszpanii jest plac, to znaczy, że znajduje się na nim kilka barów. W słoneczny dzień nie ma nic lepszego niż kawa/piwko/tapas/drink na tarasie, gdy promienie słońca muskają nam twarz.


Dla lubiących oryginalne ubrania, artystyczną biżuterię, alternatywne sklepiki, Gracia jest rajem. Do tego pięknie wizualnie witryny i niebanalne nazwy, po prostu trzeba wejść choć na chwilę i dać się skusić na jakiś drobiazg.


Do Parku Guell, gdzie zachęcam zakończyć spacer po Gracia, już was zabrałam, a dziś zapoznam was z mniej znanym budynkiem Gaudiego, Casa Vicens. To jedno z pierwszych dzieł wielkiego mistrza, znajduje się prze ulicy Carolines 24-26, rzut przysłowiowym beretem od Gran de Gracia. Tłumy turystów tu nie docierają, co pozwala nam w spokoju podziwiać detale budynku (nie jest on niestety otwarty do publicznego zwiedzania),


O barach i miejscach, które lubimy, będzie przy innej okazji (o kilku już pisaliśmy, więc zapraszam do przeszukania archiwum).


Gracia- labyrinth of narrow streets, where I tend to get lost too easily. Gracia- countless bars and restaurants. Gracia- charming boutiques, with cute window decorations that invite you to enter for a moment and buy a small detail. Gracia- terraces on charming squares (Virreina, Sol, Vila de Gracia).Gracia-decorated streets and a week long party in August during the Festas de Gracia.


Gracia-district that attracts artists, hippies and all freaks of Barcelona and surroundings. Gracia residents have a strong sense of individuality, as till the nineteenth century it was a separate town. Even though many catalan families lives here, more and more foreigners choose to settle in this part of the city. And if yours friends live here, you have to remember that probably they won’t meet you for a drink outside of Gracia, as they find it extremely difficult to leave its borders. Since Patri lives here, we tend to spend quite a lot of time wandering the streets of this charming district.


Today I invite you for a short walk from Passeig de Gracia, through the heart of the district, till Park Guell.

Passeig de Gracia, one of the most famous (next to the Rambla) and elegant streets in Barcelona. This is where two buildings designed by Gaudi, La Pedrera and Casa Batlló, are situated. Most famous and fashionable brands such Dior, Chanel, Vuitton has their boutiques at this prestigious address. On this street is where a rich bourgeois class used to live, now we can spend a long time admiring the beautiful architectural details, stained glass windows, richly decorated staircases.


Gracia is full of nice squares. And a square in Spain equals at least one bar with few tables outside. On a sunny day there is nothing better than having a coffee/coffee/ tapas / drink on a terrace when the sun warms our face.


For those who like original clothes, artistic jewelry , alternative shops, Gracia is a paradise. Many visually beautiful window shops and their original names just invite you to enter, just for a little while, just to buy a little thing.


As I already took you virtually with by photos to Park Guell, where our walk ends, today I will show you another work of Gaudi. Casa Vicens is one of the earliest and less known buildings of this great Catalan master. It is located on Carolines street, a few steps from Gran de Gracia, but only few very determined tourists make it to see it. Thanks to their ignorance, one can enjoy watching the architectonical details, although only from the outside, as the building isn’t open to public.


In this post I’ve deliberately skipped the part with bars and food, as you could already noticed, eating deserves a separate entry (there are already some posts about spots we liked in Gracia, you can check the archive).

8 comments:

Neus. La meva Barcelona. said...

Cada vez me gusta más Gracia. Tiene el encanto de un pueblo.
Un beso!

Agnieszka said...

Hola Neus :) Gracia tiene su encanto, sus bares y cafes (ya en los proximos recomendare uno que nos gusto mucho). Beso

Laura said...

Ależ mi się podobają te detale i te wąskie uliczki... prześliczne, jak już tam pojadę, to chyba mnie okradną, bo będę chodzić cały czas z głową zadartą :D

Krystian said...

Hej Aga,
mam pytanko. Za tydzień będę w BCN i mam jeszcze bilet T-10 który kupiłem w październiku a nie wyjeździłem wszystkich 10 razy i nie wiem czy jest jeszcze ważny?? Kojarzysz czy te bilety mają jakiś okres ważności?
Będę wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam,
Krystian

Agnieszka said...

Hej Krystian. WYdaje mi się, że już nieważny, bo na T-10 jest informacja, że jest ważny 2 miesiące po zmianie cennika taryfowego, co miało miejsce w styczniu... ale i tak się opłaca kupić nowy T-1o, bo jednorazowy bilet już 2 euro kosztuje, więc przy 5 przejazdach się opłaca T-10, które 9.25. Korzystam z okazji i miłego pobytu w Barcelonie życzę :)

Agnieszka said...

#Laura- ja chodzę i z zadartą i z aparatem i na razie nie było problemów. Choć zawsze trzeba pozostawać trochę uważnym :) pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze

Kasia said...

Marzę o tym, żeby tam kiedyś być i wszystko zwiedzić. Każdy budynek, każdy bar, każdą uliczkę... A zdjęcia po prostu cudowne!!!! Zabieram się za czytanie wszystkich postów, pozdrawiam :)

Agnieszka said...

#Kasia, pamiętam, jak po raz pierwszy zachwycona zwiedzałam Barcelonę. I po cichu myślałam, że jest to miasto, w którym mogłabym kiedyś mieszkać. Od prawie dwóch lat na nowo odkrywam jej zakątki i jeszcze się nie znudziłam :) pozdrawiam serdecznie

Post a Comment

Monday, 16 April 2012

Spacer po Gracia/ Walking around Gracia

Gracia- plątanina ulic, w których zbyt łatwo się gubię. Gracia- niezliczone bary i restauracje. Gracia- urocze sklepiki, wystawy, które zachęcają, by kupić jakiś mały drobiazg. Gracia-ogródki barowe na placach ( Virreina, Sol, Vila de Gracia). Gracisa- udekorowane ulice i tygodniowa impreza w sierpniu podczas Festas de Gracia. Gracia- dzielnica artystów, hippisów i wszelkich barcelońskich dziwolągów.




Mieszkańcy Gracia mają silne poczucie odrębności, do XIX wieku było to bowiem odrębne miasteczko. Mimo, że wydaje się głęboko katalońska, coraz więcej obcokrajowców decyduje się zamieszkać właśnie w tej części miasta. Znajomych mieszkających na Gracia niezwykle ciężko jest wyciągnąć poza granice dzielnicy, przez Patri dość często ostatnimi czasy mamy okazję spacerować po tej przesympatycznej i modnej dzielnicy i poznawać jej sekrety.

Zapraszam dziś na krótki spacer od Passeig de Gracia, przez serce dzielnicy, aż do Parku Guell.

Passeig de Gracia- jedna z najbardziej (obok Rambli) znana ulica Barcelony, to tutaj znajdują się 2 zaprojektowane przez Gaudiego budynki, La Pedrera i Casa Batlló. Adresem na Psg. De Gracia mogą pochwalić się też butiki najbardziej znanych i ekskluzywnych marek, jak Dior, Chanel, Vuitton… Tutaj mieszkała bogata klasa mieszczańska, dzięki temu możemy spędzić długie chwile na podziwianiu pięknych architektonicznych detali, misternie wykonanych witraży, bogato zdobionych klatek schodowych.


Gracia zapełniona jest mniejszymi i większymi placami. A jak w Hiszpanii jest plac, to znaczy, że znajduje się na nim kilka barów. W słoneczny dzień nie ma nic lepszego niż kawa/piwko/tapas/drink na tarasie, gdy promienie słońca muskają nam twarz.


Dla lubiących oryginalne ubrania, artystyczną biżuterię, alternatywne sklepiki, Gracia jest rajem. Do tego pięknie wizualnie witryny i niebanalne nazwy, po prostu trzeba wejść choć na chwilę i dać się skusić na jakiś drobiazg.


Do Parku Guell, gdzie zachęcam zakończyć spacer po Gracia, już was zabrałam, a dziś zapoznam was z mniej znanym budynkiem Gaudiego, Casa Vicens. To jedno z pierwszych dzieł wielkiego mistrza, znajduje się prze ulicy Carolines 24-26, rzut przysłowiowym beretem od Gran de Gracia. Tłumy turystów tu nie docierają, co pozwala nam w spokoju podziwiać detale budynku (nie jest on niestety otwarty do publicznego zwiedzania),


O barach i miejscach, które lubimy, będzie przy innej okazji (o kilku już pisaliśmy, więc zapraszam do przeszukania archiwum).


Gracia- labyrinth of narrow streets, where I tend to get lost too easily. Gracia- countless bars and restaurants. Gracia- charming boutiques, with cute window decorations that invite you to enter for a moment and buy a small detail. Gracia- terraces on charming squares (Virreina, Sol, Vila de Gracia).Gracia-decorated streets and a week long party in August during the Festas de Gracia.


Gracia-district that attracts artists, hippies and all freaks of Barcelona and surroundings. Gracia residents have a strong sense of individuality, as till the nineteenth century it was a separate town. Even though many catalan families lives here, more and more foreigners choose to settle in this part of the city. And if yours friends live here, you have to remember that probably they won’t meet you for a drink outside of Gracia, as they find it extremely difficult to leave its borders. Since Patri lives here, we tend to spend quite a lot of time wandering the streets of this charming district.


Today I invite you for a short walk from Passeig de Gracia, through the heart of the district, till Park Guell.

Passeig de Gracia, one of the most famous (next to the Rambla) and elegant streets in Barcelona. This is where two buildings designed by Gaudi, La Pedrera and Casa Batlló, are situated. Most famous and fashionable brands such Dior, Chanel, Vuitton has their boutiques at this prestigious address. On this street is where a rich bourgeois class used to live, now we can spend a long time admiring the beautiful architectural details, stained glass windows, richly decorated staircases.


Gracia is full of nice squares. And a square in Spain equals at least one bar with few tables outside. On a sunny day there is nothing better than having a coffee/coffee/ tapas / drink on a terrace when the sun warms our face.


For those who like original clothes, artistic jewelry , alternative shops, Gracia is a paradise. Many visually beautiful window shops and their original names just invite you to enter, just for a little while, just to buy a little thing.


As I already took you virtually with by photos to Park Guell, where our walk ends, today I will show you another work of Gaudi. Casa Vicens is one of the earliest and less known buildings of this great Catalan master. It is located on Carolines street, a few steps from Gran de Gracia, but only few very determined tourists make it to see it. Thanks to their ignorance, one can enjoy watching the architectonical details, although only from the outside, as the building isn’t open to public.


In this post I’ve deliberately skipped the part with bars and food, as you could already noticed, eating deserves a separate entry (there are already some posts about spots we liked in Gracia, you can check the archive).

8 comments:

Neus. La meva Barcelona. said...

Cada vez me gusta más Gracia. Tiene el encanto de un pueblo.
Un beso!

Agnieszka said...

Hola Neus :) Gracia tiene su encanto, sus bares y cafes (ya en los proximos recomendare uno que nos gusto mucho). Beso

Laura said...

Ależ mi się podobają te detale i te wąskie uliczki... prześliczne, jak już tam pojadę, to chyba mnie okradną, bo będę chodzić cały czas z głową zadartą :D

Krystian said...

Hej Aga,
mam pytanko. Za tydzień będę w BCN i mam jeszcze bilet T-10 który kupiłem w październiku a nie wyjeździłem wszystkich 10 razy i nie wiem czy jest jeszcze ważny?? Kojarzysz czy te bilety mają jakiś okres ważności?
Będę wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam,
Krystian

Agnieszka said...

Hej Krystian. WYdaje mi się, że już nieważny, bo na T-10 jest informacja, że jest ważny 2 miesiące po zmianie cennika taryfowego, co miało miejsce w styczniu... ale i tak się opłaca kupić nowy T-1o, bo jednorazowy bilet już 2 euro kosztuje, więc przy 5 przejazdach się opłaca T-10, które 9.25. Korzystam z okazji i miłego pobytu w Barcelonie życzę :)

Agnieszka said...

#Laura- ja chodzę i z zadartą i z aparatem i na razie nie było problemów. Choć zawsze trzeba pozostawać trochę uważnym :) pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarze

Kasia said...

Marzę o tym, żeby tam kiedyś być i wszystko zwiedzić. Każdy budynek, każdy bar, każdą uliczkę... A zdjęcia po prostu cudowne!!!! Zabieram się za czytanie wszystkich postów, pozdrawiam :)

Agnieszka said...

#Kasia, pamiętam, jak po raz pierwszy zachwycona zwiedzałam Barcelonę. I po cichu myślałam, że jest to miasto, w którym mogłabym kiedyś mieszkać. Od prawie dwóch lat na nowo odkrywam jej zakątki i jeszcze się nie znudziłam :) pozdrawiam serdecznie

Post a Comment

Bądź na bieżąco/ Follow by Email